~Vici~
Po całej odprawie na lotnisku poszliśmy na parking złapać taksówkę. Weszliśmy do jednej, podałam adres zamieszkania mojej babci i ruszyliśmy. Z lotniska do babci nie było daleko wieć w miarę szybko dojechaliśmy.
-Jesteśmy na miejscu \- powiedział taksówkarz, ja zapłaciłam i podziękowałam. Wyjęliśmy torby z bagażnika. Chwyciłam Nialla za rękę i pociągnęłam go za rękę za sobą. Widziałam że się troche stresował. Podeszliśmy do drzwi i zapukałam delikatnie ale na tyle głośno by babci usłyszała. Po chwili usłyszałam kroki kierujące się w naszą stronę. Po chwili w drzwiach ujrzałam babcie. Mocno ją przytuliłam. Stęskniłam się za nią bardzo. Oderwałam sie od niej.
-Babciu tak się za tobą stęskniłam- powiedziałam ocierając jedną łzę.- A to jest mój przyjaciel Niall- powiedziałam wskazując na chłopaka
-Miło mi cię poznać Niall- powiedziała moja babcia po angielsku, widziałam po Niallu że jest zdziwiony tym że moja babci mówi w tym samym języku co on ale odpowiedział tym samym.
-Proszę wejdźcie- zaprosiła nas babcia bo nadal staliśmy w drzwiach.
-Vici zanieście torby do twojego pokoju i zejdźcie na dół muszę z tobą porozmawiać- powiedziała babcia. Muszę przyznać że sie przeraziłam. Ale zrobiłam jak powiedziała i zaniosłam walizki.
-Miła jest twoja babcia- powiedział Niall z uśmiechem
-Dziękuję- powiedziałam- Chodź na dół- powiedziałam i zaczęliśmy sie kierować na dół do salonu. Na kanapie siedziała babcia i oglądała telewizor. Jak nas zobaczyła to sie uśmiechnęła.
Kochanie możemy porozmawiać w cztery oczy?- zapytała babcia w ojczystym języku.
-Oczywiście- powiedziałam- Niall poczekasz chwilę?- zapytałam sie przyjaciela
-Oczywiście idź- powiedział uśmiechając sie do mnie, ja odwzajemniłam uśmiech
-Chodź za mną- powiedziała babcia i zaczęła się kierować do góry w stronę pokoju moich rodziców.
-Tylko nie zadawaj pytań musisz mnie dokładnie słuchać- powiedziała babcia otwierając drzwi. Wchodząc zauważyłam na środku pokoju łóżeczko dla małego dziecka. Zdziwiłam się i to bardzo.
-Usiądźmy- powiedziała babcia siadając koło łóżeczka, spojrzałam do środka i zobaczyłam małą dziewczynkę, dziewczynkę bardzo podobną do mnie.- Widzisz Vici- zaczęła moja babcia- Może na początku powiem ci że to jest twoja młodsza siostra- babcia widząc moją minę mówiła dalej- twoja mama była w ciąży nikt nie wiedział o tym oprócz niej i twojego taty. Ma na imię Diana. Urodziła sie dwa tygodnie temu- powiedziała babcia a ja nie mogłam w to uwierzyć.- Tydzień temu- tu jej się załamał głos i zaczęły jej lecieć łzy- tydzień temu twoi rodzice pojechali na grila do znajomych, wracając była bardzo mocna burza i mieli wypadek, ojciec zmarł na miejscu a twoja mama była w ciężkim stanie i umarła dzień później w szpitalu- powiedziała babcia a ja zaczęłam płakać razem z nią- Teraz ze względu na mój stan zdrowia musisz się zająć Dianą- spojrzałam na moją młodszą siostrę i pomyślałam Będę dla ciebie jak mama którą obie straciłyśmy
-Babciu ale ja chcę być w Anglii, bee musiała porozmawiać z Harrym żeby znalazł mi mieszkanie. Chcę tam wrócić ze względu na..- i nie dokończyłam myślę że babcia wie o kogo chodzi
-Wiedziałam że będziesz chciała być w Anglii dlatego się z tym już oswoiłam i widać jak ten chłopak na ciebie patrzy- powiedziała i się do mnie uśmiechnęła
-Kiedy pogrzeb- spytała spuszczając głowę nadal płacząc
-Jutro o 12- powiedziała przytulając mnie- Zaopiekujesz sie nią?- zapytała
-Oczywiście postaram sie być dal niej jak mama- powiedziałam znów spoglądając na moją siostrę.
Chodźmy na dół zrobię wam coś do jedzenia- powiedziała babcia i wstała
-Za chwilę zejdę jak możesz to zawołaj Nialla
-Powiem mu że ma przyjść do ciebie- uśmiechnęła się do mnie i wyszła. Zostałam z Dianą sama
-Cześć Diana. Jestem twoją siostrą ale postaram się zastąpić ci naszą mamę. Będę dla ciebie jak najlepszą siostrą, bynajmniej postaram sie- powiedziałam cały czas płaczęc. Usłyszałam kroki za sobą, obruciłam sie i zauważyłam blondyna. Widząc mój stan podszedł do mnie jak najszybciej i mnie przytulił.
-Ej Księżniczko co się stało?- zapytał z troską w głosie i ocierając moje łzy
-Widzisz tą małą dziewczynkę?- spytałam pokiwał delikatnie głową- to moja mała siostra- powiedziałam
-To gratuluję nie cieszysz sie?- powiedział zdziwiony trochę
-Cieszę bo już ją kocham ale ja muszę jej zastąpić naszą mamę- powiedziałam po raz kolejny wybuchając płaczem
-Nie rozumiem- powiedział
-Moi rodzice zginęli w wypadku tydzień temu i jutro jest ich pogrzeb- powiedziałam wtulając się w niego
-Pomogę ci z nią wszyscy ci pomożemy- powiedział
-Ja jutro zadzwonię do Harrego i poproszę żeby znalazł mi mieszkanie w Londynie
-Nie ma mowy, będziesz mieszkać dalej z nami
-Nie mogę wam siedzieć cały czas na głowie
-Możesz ja chcę cię mieć na głowie ja chce się przejmować twoimi problemami ja chcę być w twoim życiu- powiedział patrząc mi w oczy
-A ja chcę żebyś był w moim życiu- powiedziałam to i wpiłam się w jego usta. Na początku był w szoku ale po chwili zaczął oddawać pocałunki. Oderwaliśmy sie od siebie
-Chodź na dół moja babcia zrobiła coś do jedzenia- powiedziałam, wstałam i pociągnęłam go za sobą
Po całej odprawie na lotnisku poszliśmy na parking złapać taksówkę. Weszliśmy do jednej, podałam adres zamieszkania mojej babci i ruszyliśmy. Z lotniska do babci nie było daleko wieć w miarę szybko dojechaliśmy.
-Jesteśmy na miejscu \- powiedział taksówkarz, ja zapłaciłam i podziękowałam. Wyjęliśmy torby z bagażnika. Chwyciłam Nialla za rękę i pociągnęłam go za rękę za sobą. Widziałam że się troche stresował. Podeszliśmy do drzwi i zapukałam delikatnie ale na tyle głośno by babci usłyszała. Po chwili usłyszałam kroki kierujące się w naszą stronę. Po chwili w drzwiach ujrzałam babcie. Mocno ją przytuliłam. Stęskniłam się za nią bardzo. Oderwałam sie od niej.
-Babciu tak się za tobą stęskniłam- powiedziałam ocierając jedną łzę.- A to jest mój przyjaciel Niall- powiedziałam wskazując na chłopaka
-Miło mi cię poznać Niall- powiedziała moja babcia po angielsku, widziałam po Niallu że jest zdziwiony tym że moja babci mówi w tym samym języku co on ale odpowiedział tym samym.
-Proszę wejdźcie- zaprosiła nas babcia bo nadal staliśmy w drzwiach.
-Vici zanieście torby do twojego pokoju i zejdźcie na dół muszę z tobą porozmawiać- powiedziała babcia. Muszę przyznać że sie przeraziłam. Ale zrobiłam jak powiedziała i zaniosłam walizki.
-Miła jest twoja babcia- powiedział Niall z uśmiechem
-Dziękuję- powiedziałam- Chodź na dół- powiedziałam i zaczęliśmy sie kierować na dół do salonu. Na kanapie siedziała babcia i oglądała telewizor. Jak nas zobaczyła to sie uśmiechnęła.
Kochanie możemy porozmawiać w cztery oczy?- zapytała babcia w ojczystym języku.
-Oczywiście- powiedziałam- Niall poczekasz chwilę?- zapytałam sie przyjaciela
-Oczywiście idź- powiedział uśmiechając sie do mnie, ja odwzajemniłam uśmiech
-Chodź za mną- powiedziała babcia i zaczęła się kierować do góry w stronę pokoju moich rodziców.
-Tylko nie zadawaj pytań musisz mnie dokładnie słuchać- powiedziała babcia otwierając drzwi. Wchodząc zauważyłam na środku pokoju łóżeczko dla małego dziecka. Zdziwiłam się i to bardzo.
-Usiądźmy- powiedziała babcia siadając koło łóżeczka, spojrzałam do środka i zobaczyłam małą dziewczynkę, dziewczynkę bardzo podobną do mnie.- Widzisz Vici- zaczęła moja babcia- Może na początku powiem ci że to jest twoja młodsza siostra- babcia widząc moją minę mówiła dalej- twoja mama była w ciąży nikt nie wiedział o tym oprócz niej i twojego taty. Ma na imię Diana. Urodziła sie dwa tygodnie temu- powiedziała babcia a ja nie mogłam w to uwierzyć.- Tydzień temu- tu jej się załamał głos i zaczęły jej lecieć łzy- tydzień temu twoi rodzice pojechali na grila do znajomych, wracając była bardzo mocna burza i mieli wypadek, ojciec zmarł na miejscu a twoja mama była w ciężkim stanie i umarła dzień później w szpitalu- powiedziała babcia a ja zaczęłam płakać razem z nią- Teraz ze względu na mój stan zdrowia musisz się zająć Dianą- spojrzałam na moją młodszą siostrę i pomyślałam Będę dla ciebie jak mama którą obie straciłyśmy
-Babciu ale ja chcę być w Anglii, bee musiała porozmawiać z Harrym żeby znalazł mi mieszkanie. Chcę tam wrócić ze względu na..- i nie dokończyłam myślę że babcia wie o kogo chodzi
-Wiedziałam że będziesz chciała być w Anglii dlatego się z tym już oswoiłam i widać jak ten chłopak na ciebie patrzy- powiedziała i się do mnie uśmiechnęła
-Kiedy pogrzeb- spytała spuszczając głowę nadal płacząc
-Jutro o 12- powiedziała przytulając mnie- Zaopiekujesz sie nią?- zapytała
-Oczywiście postaram sie być dal niej jak mama- powiedziałam znów spoglądając na moją siostrę.
Chodźmy na dół zrobię wam coś do jedzenia- powiedziała babcia i wstała
-Za chwilę zejdę jak możesz to zawołaj Nialla
-Powiem mu że ma przyjść do ciebie- uśmiechnęła się do mnie i wyszła. Zostałam z Dianą sama
-Cześć Diana. Jestem twoją siostrą ale postaram się zastąpić ci naszą mamę. Będę dla ciebie jak najlepszą siostrą, bynajmniej postaram sie- powiedziałam cały czas płaczęc. Usłyszałam kroki za sobą, obruciłam sie i zauważyłam blondyna. Widząc mój stan podszedł do mnie jak najszybciej i mnie przytulił.
-Ej Księżniczko co się stało?- zapytał z troską w głosie i ocierając moje łzy
-Widzisz tą małą dziewczynkę?- spytałam pokiwał delikatnie głową- to moja mała siostra- powiedziałam
-To gratuluję nie cieszysz sie?- powiedział zdziwiony trochę
-Cieszę bo już ją kocham ale ja muszę jej zastąpić naszą mamę- powiedziałam po raz kolejny wybuchając płaczem
-Nie rozumiem- powiedział
-Moi rodzice zginęli w wypadku tydzień temu i jutro jest ich pogrzeb- powiedziałam wtulając się w niego
-Pomogę ci z nią wszyscy ci pomożemy- powiedział
-Ja jutro zadzwonię do Harrego i poproszę żeby znalazł mi mieszkanie w Londynie
-Nie ma mowy, będziesz mieszkać dalej z nami
-Nie mogę wam siedzieć cały czas na głowie
-Możesz ja chcę cię mieć na głowie ja chce się przejmować twoimi problemami ja chcę być w twoim życiu- powiedział patrząc mi w oczy
-A ja chcę żebyś był w moim życiu- powiedziałam to i wpiłam się w jego usta. Na początku był w szoku ale po chwili zaczął oddawać pocałunki. Oderwaliśmy sie od siebie
-Chodź na dół moja babcia zrobiła coś do jedzenia- powiedziałam, wstałam i pociągnęłam go za sobą
