~Harry~
Stałem na korytarzu przy drzwiach i czekałem na Evelin. Sprawdzałem właśnie godzinę na zegarku, gdy usłyszałem stukot obcasów schodzących po schodach. Popatrzyłem i zobaczyłem ślicznie ubraną dziewczynę z którą wybieram się na randkę. Była jeszcze ładniejsza niż na co dzień. Uśmiechnąłem się do niej i podałem rękę żeby pomóc jej zejść. Podziękowała. Podeszliśmy do wieszaka, zdjąłem z niego jej letni płaszczyk i pomogłem założyć.
-Jesteś gotowa?
-Tak. Możemy iść. Wyciągnąłem rękę w jej stronę, a ona ją chwyciła. Poszliśmy do garażu po auto. Pomogłem jej wsiąść i sam poszedłem na miejsce kierowcy. Odpaliłem silnik i ruszyliśmy.
-Harry tak w ogóle to gdzie jedziemy?
-No na randkę przecież.
-No wiem, ale gdzie dokładnie?
-Mam nadzieję że ci się spodoba. Powiedziałem, a ona zrezygnowana oparła głowę o szybę. Jechaliśmy około dwudziestu minut i byliśmy na miejscu.
-Jesteśmy
-Przecież to jest jakieś wielkie studio nagrań.
-Masz rację
-Wiesz jeśli chcesz mi na naszej randce pokazać jak pracujesz to jest kiepski pomysł na randkę.
Zaśmiałem się i powiedziałem
-Ale ja wiem.
~Evelin~
Harry zabrał mnie do jakiegoś studia. Fajna randka pomyślałam.
-Evelin muszę ci zawiązać oczy.- powiedział wyciągając z kieszeni jakiś szalik
-Okey.- powiedziałam zrezygnowana. Harry zawiązał mi oczy i złapał za rękę. doprowadził mnie do windy wcisnął guziki i ruszyliśmy do góry. Winda sie zatrzymała i mój towarzysz zaczął mnie prowadzić dalej.
-Teraz będzie parę schodków, więc wezmę cię na ręce żebyś sie nie przewróciła. Jak powiedział tak też zrobił. Podniósł mnie jak pannę młodą i zaczął iść po schodach. Otworzył kopnięciem nogi jakieś drzwi i poczułam powiew wiatru. Postawił mnie na ziemię i ściągnął szalik. To co tam ujrzałam powaliło mnie. Na środku był stolik ze świeczkami i jedzeniem.
-Chodź- powiedział i znowu chwycił mnie za rękę. Odsunął krzesło na którym miałam usiąść i poszedł na swoje. Uśmiechnął się do mnie.
-Smacznego- powiedział i zaczekał aż zacznę jeść pierwsza. Zaczęłam konsumować, a on zaraz za mną. Jedliśmy w ciszy. Gdy już skończyliśmy zapytał się
-I jak ci się podoba?
-Bardzo mi się podoba- powiedziałam a on się jeszcze szerzej uśmiechnął.
-Cieszę się- powiedział i wstał od stołu. Poszedł do jakiegoś koszyka i wyciągnął z niego dwa koce. Jeden rozłożył ja dachu i drugi położył obok. Zaczął iść w moim kierunku. Wyciągnął rękę a ja ją bez wahania chwyciłam. Zaczęliśmy iść i w kierunku koca. Usiadliśmy na nim. Ja oparłam głowę na jego ramieniu i zaczęłam przyglądać się Londynowi. Harry objął mnie ramieniem w talii i przyciągnął mnie jeszcze bliżej siebie. Tak blisko że czułam jego oddech na swojej szyi i przechodziły po mnie dreszcze. Zbliżył swoje usta do mojego ucha i zaczął szeptać.
-Evelin... Odkąd cię zobaczyłem na lotnisku mi się spodobałaś wyglądem, a jak poszliśmy zwiedzać Londyn zaczęłaś opowiadać o sobie i cie poznałem. W tamtym momencie spodobałaś mi się jeszcze bardziej. Później co dziennie rozmawialiśmy ze sobą i dobrze nam się rozmawiało i ja.. ja.. ja się w tobie zakochałem. Skończył swoją wypowiedź, a ja nie wiedziałam co mam powiedzieć. Spojrzałam w jego zielone oczy i się w końcu odezwałam.
-Ja sie w tobie też zakochałam.- powiedziałam, a on zaczął zbliżać swoją twarz do mojej i złączył nasze usta w pocałunku.
Oderwaliśmy się od siebie, oparliśmy się czołami i spoglądaliśmy w swoje oczy z uśmiechem.
-Evelin zostaniesz moją dziewczyną? W odpowiedzi pokiwałam głową na znak że zostanę jego dziewczyną. Wtedy znowu sie pocałowaliśmy. Po pocałunku położyliśmy się na kocu i patrzyliśmy się w gwiazdy co chwile dając sobie buziaki. Zaczęło mi się robić zimno i zadrżałam.
-Zimno ci?- Harry spytała z troską w głosie.
-Troszkę ale to nic- powiedziałam. Mój chłopak wstał wziął ten drugi koc i przykrył nas nim. Ja wtuliłam się w jego ciało i po chwili zasnęłam.
--------------------------------------------------------
Podoba się? Bo mi tak Ev i Hazz są razem i to jest fajne :)
-Chodź- powiedział i znowu chwycił mnie za rękę. Odsunął krzesło na którym miałam usiąść i poszedł na swoje. Uśmiechnął się do mnie.
-Smacznego- powiedział i zaczekał aż zacznę jeść pierwsza. Zaczęłam konsumować, a on zaraz za mną. Jedliśmy w ciszy. Gdy już skończyliśmy zapytał się
-I jak ci się podoba?
-Bardzo mi się podoba- powiedziałam a on się jeszcze szerzej uśmiechnął.
-Cieszę się- powiedział i wstał od stołu. Poszedł do jakiegoś koszyka i wyciągnął z niego dwa koce. Jeden rozłożył ja dachu i drugi położył obok. Zaczął iść w moim kierunku. Wyciągnął rękę a ja ją bez wahania chwyciłam. Zaczęliśmy iść i w kierunku koca. Usiadliśmy na nim. Ja oparłam głowę na jego ramieniu i zaczęłam przyglądać się Londynowi. Harry objął mnie ramieniem w talii i przyciągnął mnie jeszcze bliżej siebie. Tak blisko że czułam jego oddech na swojej szyi i przechodziły po mnie dreszcze. Zbliżył swoje usta do mojego ucha i zaczął szeptać.
-Evelin... Odkąd cię zobaczyłem na lotnisku mi się spodobałaś wyglądem, a jak poszliśmy zwiedzać Londyn zaczęłaś opowiadać o sobie i cie poznałem. W tamtym momencie spodobałaś mi się jeszcze bardziej. Później co dziennie rozmawialiśmy ze sobą i dobrze nam się rozmawiało i ja.. ja.. ja się w tobie zakochałem. Skończył swoją wypowiedź, a ja nie wiedziałam co mam powiedzieć. Spojrzałam w jego zielone oczy i się w końcu odezwałam.
-Ja sie w tobie też zakochałam.- powiedziałam, a on zaczął zbliżać swoją twarz do mojej i złączył nasze usta w pocałunku.
Oderwaliśmy się od siebie, oparliśmy się czołami i spoglądaliśmy w swoje oczy z uśmiechem.
-Evelin zostaniesz moją dziewczyną? W odpowiedzi pokiwałam głową na znak że zostanę jego dziewczyną. Wtedy znowu sie pocałowaliśmy. Po pocałunku położyliśmy się na kocu i patrzyliśmy się w gwiazdy co chwile dając sobie buziaki. Zaczęło mi się robić zimno i zadrżałam.
-Zimno ci?- Harry spytała z troską w głosie.
-Troszkę ale to nic- powiedziałam. Mój chłopak wstał wziął ten drugi koc i przykrył nas nim. Ja wtuliłam się w jego ciało i po chwili zasnęłam.
--------------------------------------------------------
Podoba się? Bo mi tak Ev i Hazz są razem i to jest fajne :)

