~Vici~
Weszłam do pokoju, wyjęłam moją walizkę spod łóżka, podeszłam do szafy, otworzyłam walizkę, otworzyłam szafę i zaczęłam po kolei pakować rzeczy. Zostawiłam sobie tylko ubrania na podróż i poszłam do łazienki spakować kosmetyczkę. Postanowiłam umyć się kosmetykami z łazienki dla wszystkich że tak powiem, a rano pomaluję się Ev kosmetykami. Cały czas myślę o tym co mogło się wydarzyć, że tak nagle muszę wracać. Przecież niedawno dopiero przyleciałam na wakacje życia a teraz? Już mają się skończyć? O nie na pewno nie. Postanawiam: Cokolwiek się stanie wracam z powrotem do Londynu i koniec kropka. Po spakowaniu kosmetyczki, upchałam ją do walizki i zamknęłam. Postanowiłam zajrzeć do Nialla. Wyszłam z podłogi i skierowałam się do mojego celu, czyli pokój farbowanego blondaska. Zapukałam, ale nie usłyszałam zaproszenia, więc spróbowałam jeszcze raz. Tym razem zapukałam trochę mocniej i głośniej, teraz też nie było odpowiedzi, więc postanowiłam wejść. Otworzyłam powoli i delikatnie drzwi, wychyliłam głowę i rozejrzałam się. Nie było go. Postanowiłam zaczekać na niego. Weszłam wgłąb pokoju i teraz usłyszałam lecącą wodę pod prysznicem i cichy śpiew Irlandczyka. Uśmiechnęłam się pod nosem i usiadłam na łóżku. Wyjęłam telefon z kieszeni spodni i weszłam na Facebooka. Po kilku minutach woda przestała lecieć i cichy śpiew ustał. Usłyszałam przekręcający dźwięk drzwi i w razie czego odwróciłam się plecami do drzwi łazienki.
-O Vici. Długo tu już siedzisz?- zapytał
-Nie chwileczkę- powiedziałam nadal odwrócona do niego tyłem
-Spokojnie możesz się odwrócić jestem ubrany- zaśmiał się a ja wykonałam polecenie.
-Chciałam się spytać czy jesteś już spakowany
-Prawie jeszcze kosmetyczkę i już koniec.- pokiwałam głową- A ty?
-Tak ja jestem. Nudziło mi się więc przyszłam do ciebie- uśmiechnęłam się do niego słodko
-To co może jakiś film obejrzymy?- zapytał
-Możemy za góra godzinę? Ja bym się poszła umyć
-Tak to ja czegoś poszukam- powiedział, a ja wyszłam i skierowałam się po piżamę do pokoju którą zostawię sobie tutaj. Weszłam, wzięłam piżamę i skierowałam się do łazienki. Zapukałam dla ostrożności, nie usłyszałam nikogo więc weszłam. Zamknęłam drzwi na klucz, puściłam sobie muzykę z telefony, ściągnęłam ubrania i weszłam pod prysznic. Umyłam głowę i dokładnie swoje ciało. Po pół godziny wyszłam, owinęłam się ręcznikiem i zaczęłam rozczesywać włosy. Następnie wytarłam dokładnie swoje ciało i założyłam piżamę. Przejrzałam się w lustrze, wzięłam w ręce moje ubrania i wyszłam. Po drodze weszłam jeszcze do salonu gdzie siedzieli Harry, Evelin, Louis i Zayn. Spojrzeli na mnie a Lou zagwizdał.
-Słodko i seksownie- powiedział i pokiwał śmiesznie brwiami. Podeszłam do Ev.
-Kochana będę mogła się pomalować twoimi kosmetykami?
-Oczywiście skarbie- pocałowała mnie w czoło jak małe dziecko, ja wstałam i pomaszerowałam bez żadnego słowa do góry. Weszłam do pokoju w którym spałam i odłożyłam brudne rzeczy do kosza na brudy, bo wiem że moja przyjaciółka będzie robić pranie w tym tygodniu. Skierowałam się w kierunku drzwi i wyszłam. Podeszłam do drzwi Nialla i zapukałam. Otrzymałam pozwolenie więc weszłam. Stanęłam w progu, on się na mnie spojrzał i uśmiechnął.
-Słodko wyglądasz. Chodź pod kołdrę bo zmarzniesz- powiedział i odchylił kołdrę. W mgnieniu oka leżałam już koło niego.
-To co oglądamy?- zapytałam
-A na co masz ochotę?
-Może "Ostatnią Piosenkę"? Bardzo lubię ten film
-Jak sobie życzysz- powiedział i zaczął szukać filmu. Włączył film a ja się w niego wtuliłam i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
~Niall~
Vici wybrała film i zaraz po włączeniu go wtuliła się w moje ciało. Nie powiem ale bardzo mi się to podobało. I też ten film był ciekawy. Pierwszy raz go widziałem. Po filmie zorientowałem się że dziewczyna w której jestem zakochany już śpi. Nawet nie zauważyłem kiedy ona odpłynęła. Wyłączyłem laptopa, pocałowałem ją w głowę i zgasiłem światło. Po chwili sam zasnąłem.
-------------------------------------------------------
I jak już jest następny rozdział :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz