-Co ty na to żebyś na całe wakacje przyleciała do nas ze swoją przyjaciółką?- spytał
-Do Londynu?
-Tak. To jak chcesz?
-Jasne że chcę- powiedziałam uśmiechając się- Napiszę Ci czy Evelin też leci czy nie
-Ok. Będę czekał- powiedział i rozłączył się.
Bardzo się cieszę że mam możliwość spędzenia tych wakacji z moim kuzynem i moją kochaną przyjaciółką. Poznam przyjaciół Harry'ego. Jak rozmawiamy czasem przez skype to mi mówi jacy to oni nie są śmieszni, a za razem opiekuńczy i wspierający. Na telefonie wystukałam numer Ev i połączyłam. Po czterech sygnałach odebrała.
-Halo?
-Ev jak ja się cieszę- powiedziałam uśmiechając się
-A mogę wiedzieć z czego się tak cieszysz bo ja też chcę- powiedziała i zachichotała
Bardzo się cieszę że mam możliwość spędzenia tych wakacji z moim kuzynem i moją kochaną przyjaciółką. Poznam przyjaciół Harry'ego. Jak rozmawiamy czasem przez skype to mi mówi jacy to oni nie są śmieszni, a za razem opiekuńczy i wspierający. Na telefonie wystukałam numer Ev i połączyłam. Po czterech sygnałach odebrała.
-Halo?
-Ev jak ja się cieszę- powiedziałam uśmiechając się
-A mogę wiedzieć z czego się tak cieszysz bo ja też chcę- powiedziała i zachichotała
-No wiec co do tych wakacji w Holmes Chapel to jest mała zmiana planów
-Co? Ja chcę wreszcie poznać twoją ciocię Anne- powiedziała oburzona
-I ją poznasz.
-To ona przyjeżdża do polski?- spytała
-Nie. Przed chwilą rozmawiałam z Harry'm i on mi zaoferował całe wakacje w Londynie z tobą. Co ty na to? Bo muszę mu dać znać
-Ja na to jak na lato. Jasne że chcę zawsze chciałam go poznać- powiedziała zadowolona
-Ok. To ja do niego napiszę i zabukuję bilety- powiedziałam i rozłączyłam się.
Napisałam SMS'a do Harry'ego o treści: Harry szykuj pokoje na piątek lecimy do was z Ev :D Nie musiałam długo czekać na odpowiedź: Pokoje już dawno są przygotowane :D Przyjadę po ciebie i Evelin na lotnisko :) Już nic nie odpisałam. I'phona schowałam do kieszeni i wstałam by podejść do biurka i usiąść przy nim. Włączyłam mojego laptopa i weszłam na faceebooka i tweetera. Nic ciekawego nie było. Wyłączyłam urządzenie i z powrotem usiadłam na łóżku. Wzięłam swoją gitarę, która stała przy łóżku i zaczęłam coś grać. Od czasu do czasu próbowałam wymyślić coś swojego. Moim zdaniem coś z tego wychodziło, ale jeszcze nie wiadomo co. Gdy po pewnym czsaie znudziło mi się już granie. Postanowiłam zejść na dół do kuchni i coś zjeść. Odłożyłam gitarę na jej miejsce i spokojnym krokiem ruszyłam do kuchni. W pomieszczeniu jak zwykle była mama. Zaczęłam szykować sobie kanapki na kolacje. Tak już kolacje niby nic takiego nie robiłam a już kolacje jem. Ten czas szybko leci.
-I co Vici? Lecisz do Harry'ego?- spytała zaciekawiona mama
-Tak. Z Ev oczywiście- uśmiechnęłam się serdecznie do rodzicielki
-Nie za bardzo jestem za tym żebyś leciała sama
-Oj mamo przecież nie będę sama... Będę z Evelin
-No tak ale i tak się będę bała- powiedziała ze smutkiem
-Jeszcze cztery dni będę w domu
-Wiem. Skończmy ten temat- powiedziała z prośbą w głosie, a ja tylko skinęłam głową. Zrobiłam sobie kanapki i usiadłam przy stole. Mama usiadła na przeciwko mnie i zaczęłyśmy rozmawiać na różne tematy. Po mojej kolacji włożyłam talerz do zmywarki i poszłam na górę do pokoju. Od razu wchodząc podeszłam do szafy. Wyjęłam z niej moją PIŻAMĘ i poszłam do łazienki. W pomieszczeniu zdjęłam ubrania które miałam na sobie i wrzuciłam je do kosza na brudy. Zmyłam makijaż i weszłam pod prysznic. Gdy już się wykąpałam to wytarłam ciało i na suchą już skórę nałożyłam mój balsam waniliowy. Rozczesałam włosy i założyłam piżamę. Gotowa wyszłam z łazienki i poszłam prosto do łóżka. Nastawiłam sobie budzik na 6:30 i poszałm spać.
---------------------------------------
Szczerze nie podoba mi się ten rozdział ale już dodam :) mam nadzieję że się podoba :)
-Co? Ja chcę wreszcie poznać twoją ciocię Anne- powiedziała oburzona
-I ją poznasz.
-To ona przyjeżdża do polski?- spytała
-Nie. Przed chwilą rozmawiałam z Harry'm i on mi zaoferował całe wakacje w Londynie z tobą. Co ty na to? Bo muszę mu dać znać
-Ja na to jak na lato. Jasne że chcę zawsze chciałam go poznać- powiedziała zadowolona
-Ok. To ja do niego napiszę i zabukuję bilety- powiedziałam i rozłączyłam się.
Napisałam SMS'a do Harry'ego o treści: Harry szykuj pokoje na piątek lecimy do was z Ev :D Nie musiałam długo czekać na odpowiedź: Pokoje już dawno są przygotowane :D Przyjadę po ciebie i Evelin na lotnisko :) Już nic nie odpisałam. I'phona schowałam do kieszeni i wstałam by podejść do biurka i usiąść przy nim. Włączyłam mojego laptopa i weszłam na faceebooka i tweetera. Nic ciekawego nie było. Wyłączyłam urządzenie i z powrotem usiadłam na łóżku. Wzięłam swoją gitarę, która stała przy łóżku i zaczęłam coś grać. Od czasu do czasu próbowałam wymyślić coś swojego. Moim zdaniem coś z tego wychodziło, ale jeszcze nie wiadomo co. Gdy po pewnym czsaie znudziło mi się już granie. Postanowiłam zejść na dół do kuchni i coś zjeść. Odłożyłam gitarę na jej miejsce i spokojnym krokiem ruszyłam do kuchni. W pomieszczeniu jak zwykle była mama. Zaczęłam szykować sobie kanapki na kolacje. Tak już kolacje niby nic takiego nie robiłam a już kolacje jem. Ten czas szybko leci.
-I co Vici? Lecisz do Harry'ego?- spytała zaciekawiona mama
-Tak. Z Ev oczywiście- uśmiechnęłam się serdecznie do rodzicielki
-Nie za bardzo jestem za tym żebyś leciała sama
-Oj mamo przecież nie będę sama... Będę z Evelin
-No tak ale i tak się będę bała- powiedziała ze smutkiem
-Jeszcze cztery dni będę w domu
-Wiem. Skończmy ten temat- powiedziała z prośbą w głosie, a ja tylko skinęłam głową. Zrobiłam sobie kanapki i usiadłam przy stole. Mama usiadła na przeciwko mnie i zaczęłyśmy rozmawiać na różne tematy. Po mojej kolacji włożyłam talerz do zmywarki i poszłam na górę do pokoju. Od razu wchodząc podeszłam do szafy. Wyjęłam z niej moją PIŻAMĘ i poszłam do łazienki. W pomieszczeniu zdjęłam ubrania które miałam na sobie i wrzuciłam je do kosza na brudy. Zmyłam makijaż i weszłam pod prysznic. Gdy już się wykąpałam to wytarłam ciało i na suchą już skórę nałożyłam mój balsam waniliowy. Rozczesałam włosy i założyłam piżamę. Gotowa wyszłam z łazienki i poszłam prosto do łóżka. Nastawiłam sobie budzik na 6:30 i poszałm spać.
---------------------------------------
Szczerze nie podoba mi się ten rozdział ale już dodam :) mam nadzieję że się podoba :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz