~Vici rano~
Mój sen przerwało pukanie do drzwi. Przetarłam leniwie oczy i powiedziałam ciche proszę. Po chwili ktoś położył się koło mnie. Odwróciłam się w jego stronę. A tam kto? Nie kto inny jak
Niall.
-Hej- powiedział radosny
-Hej- powiedziałam przecierając jeszcze raz oczy
-Słodko wyglądasz taka zaspana- powiedział lekko zarumieniony
-Dziękuję- powiedziałam z burakiem na na policzkach.- Chciałeś coś że mnie tak wcześnie budzisz?
-A wiesz bo pomyślałem że chcesz pozwiedzać Londyn
-Chętnie, ale ja jeszcze miałam iść z Ev- powiedziałam uśmiechając się lekko do niego.
-Tylko jest sprawa
-Jaka?
-Bo Evelin poszła już z Harry'm, bo czekali na ciebie i czekali ale ciebie nie było to powiedzieli żeby ktoś z nas to zrobił
-Aha. To która jest godzina?- spytałam
-No 13
-Co? Dobra to jak możesz to idź na dół zrobić mi śniadanie a ja się ubiorę i pójdziemy- powiedziałam z prośbą w głosie. Niall wstał i poszedł na dół, a ja wzięłam ubrania i poszłam do łazienki... Weszłam do kuchni i przy stole siedział Niall i Zayn.
-Hej- przywitałam się z chłopakiem
-Hej- odpowiedział i uśmiechnął się
-Siadaj, jedz i idziemy- powiedział Niall. Ja wykonałam jego polecenie i zaczęłam konsumować pyszne kanapki. Po śniadaniu włożyłam talerz do zmywarki, wzięłam torebkę z krzesła i zawołałam Niall'a że możemy już iść. Odtworzył mi drzwi i wyszliśmy na dwór.
-To gdzie chcesz pierwsze iść?- spytał
-Może pierwsze pod Big Ben a później na London Eye? A na końcu do parku na lody- powiedziałam uśmiechając się szeroko do blondyna.
-Ok- powiedział i pociągnął mnie za sobą.
-Vici opowiedz mi coś o sobie- powiedział
-A co chcesz dokładnie o mnie wiedzieć?- spytałam się
-No najlepiej wszystko- uśmiechnął się
-Ok ja ci mogę powiedzieć coś o mnie, ale później ty musisz mi coś o sobie powiedzieć
-Ok. Zobaczymy- pokiwał zabawnie brwiami.
-No ogólnie to jestem pół polką pół angielką. W Polsce mieszkam w Warszawie. Chce zostać modelką. Gram na gitarze, fortepianie, perkusji i flecie. Zdarza mi się że czasem pośpiewam coś i to chyba wszystko. teraz ty Niall- jak to powiedziałam to akurat doszliśmy pod Big Bena.
-Piękny- powiedziałam wzdychając- Ale dobra opowiadaj o sobie.
-No to pochodzę z Irlandii. Mam starszego brata.gram na gitarze. Pochodzę z Mullingar. O patrz jesteśmy- powiedział ukazując swoje ząbki w pięknym uśmiechu.
-Niall masz lęk wysokości?- spytałam
-Nie. A czemu?
-Bo ja chcę na to wejść- powiedziałam ciągnąc go za sobą. On zaczął się śmiać i pobiegł ze mną. Zapłaciliśmy za bilety i weszliśmy do kabiny. Jechaliśmy sami w tej całej kapsule.
-Zawsze miałam takie głupie marzenie- powiedziałam zamyślając się
-Jakie?- spytał ciekawy - Jeśli mogę wiedzieć- powiedział tym razem trochę przyciszony
-Zawsze chciałam tu pocałunek z chłopakiem którego naprawdę kocham i jeszcze na dodatek wieczorem.
-To piękne marzenie- powiedział przyglądając mi się. Kapsuła się zatrzymała na dole a my wysiedliśmy i teraz poszliśmy na lody.
-Tu jest mój ulubiony park i mają najlepsze lody w mieście.- powiedział kierując się w stronę budki z lodami.- Jakie chcesz smoki?- spytał
-Niall ja mogę sama sobie kupić- powiedziałam.
-To jakie?- spytał
-Toffi i śmietanka- powiedziałam. Trochę głupio mi było, że on za mnie płacił.
-Proszę- powiedział podając mi wafelek z gałkami lodów.- chodź na ławkę- powiedział kierując się w stronę ławki.
-Niall trochę mi głupio- powiedziałam speszona
-Dlaczego?
-Bo sama mogłam sobie kupić te lody
-Ja już mam taką swoją małą zasadę że zawsze zapłacę za dziewczynę- powiedział dumny z siebie. To słodkie, ale i tak jest mi głupio. Pooli zaczynało robić się już ciemno, więc poszliśmy do domu... Wchodząc do domu pobiegłam od razu na górę zamykając się w pokoju. Byłam zmęczona, więc wzięłam piżamę , poszłam się myć i spać.
----------------------------------------------------------
Proszę jest . Trochę długi :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz