sobota, 22 listopada 2014

Rozdział 4 :)

Po pakowaniu zeszłyśmy coś zjeść. Wyszło na to że zrobiłyśmy sobie pop-corn. Poszłyśmy do jej pokoju i zaczęłyśmy rozmawiać o tym co byśmy chciały żeby się stało w Londynie. Po jedzeniu poszłyśmy się myć i spać.
~Rano~
Z mojego snu wybudził mnie nieszczęsny budzik. Podniosłam głowę i rozejrzałam się po pokoju. Evelin spał koło mnie. Szturchnęłam ją żeby się obudził, ale nic nie drgnęła. Wstałam z łóżka i skorzystałam z okazji że leży tyłem do mnie. Kopnęłam ją w tyłek, a ta jak nie wiadomo co się stało wydarła się. 
-Dalej. Szykujemy się i jedziemy na lotnisko- powiedziałam jak gdyby nigdy nic i weszłam z UBRANIAMI do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, wytarłam ciało ręcznikiem, nakremował się, rozczesałam włosy, lekko umalowałam i ubrałam. Zeszłam na dół do kuchni gdzie ciocia robiła nam śniadanie.
-Ev jeszcze nie zeszła?- spytałam
-Jest w salonie- uśmiechnęła się do mnie- jedz. podsunęła mi talerz przed nos a ja zaczęłam konsumować posiłek. Po krótkiej chwili dołączyła do mnie moja przyjaciółka. Po śniadaniu wzięłyśmy nasze walizki i poszłyśmy do auta, gdzie czekała na nas mama Ev. Ruszyłyśmy na lotnisko. Po jakiś pół godzinie dojechałyśmy. Pożegnałyśmy się z mamą Ev i poszłyśmy na odprawe. W samolocie zajęłyśmy swoje miejsca i obie zapadłyśmy w głęboki sen... Obudziły mnie turbulencje. Popatrzałam ze okno. Już lądowałyśmy. Potrząsnęłam lekko Ev.
-Evelin wstawaj lądujemy- powiedziałam podekscytowana. Ona odtworzyła oczy i się do mnie szeroko uśmiechnęła. Wylądowaliśmy. Poszłyśmy po walizki i z naszymi torbami poszłyśmy szukać Harry'ego. W tłumie zobaczyłam te charakterystyczne loki i biegiem udałyśmy się do naszego celu. Wskoczyłam mu na plecy i poczochrałam loczki. 
-Hej Haz- wtuliłam się w niego. Dawno się nie widzieliśmy
-Hej Vici.- uśmiechnął się do mnie.
~perspektywa Harry'ego~
Uśmiechnąłem się do mojej kuzynki i po chwili spojrzałem się przed nas. Stała tam śliczna dziewczyna o blond włosach i prze pięknych niebieskich oczach. Nie wiem co w niej jest ale mnie pociąga. 
-Hej jestem Harry- uśmiechnąłem się i podałem jej rękę.
---------------------------------
Trochę nudny ale podoba mi się :D

1 komentarz:

Szablon by S1K